Emmanuelle Audre

"To tylko pozór, że artysta tworzy sztukę. W rzeczywistości ona tworzy się sama, artystę traktując jako narzędzie..."
Emmanuelle Audre

Link do Strony Książki na stronie Wydawnictwa Rideró - kliknij w okładkę książki lub tutaj:
Link do strony wydawnictwa

Link do filmu promocyjnego
STATUS: W OCZEKIWANIU NA REALIZACJĘ

Dziennik zakochanej w Tobie
To fikcyjny dziennik pewnej doktorantki polonistyki, Joanny, zakochanej w poznanym jeszcze podczas studiów magisterskich Krzysztofie – poloniście, filozofie i malarzu. W książce przedstawiona została miłość nigdy nieziszczona, niemożliwa do zrealizowania, pełna tęsknoty i bólu. Utwór zaskakuje swoim zakończeniem. Książka została napisana nowoczesnym, lekkim, delikatnym stylem.



Kliknij, aby przeczytać fragment książki

31 lipca 2017
Nie wiem nawet, czy powinnam spisywać te wspomnienia. Nie wiem właściwie, po co to robię, może po to, żeby było łatwiej zapomnieć, choć zapomnieć się nie da. Byłeś tak długo obecny w moim życiu, że trudno wymazać Ciebie z pamięci, wpisałeś się w nią chyba już na zawsze. Ostatnio widziałam Ciebie dwa lata temu. Co robisz teraz? Gdzie mieszkasz? Nie wiem. Ślad po Tobie zaginął. Nawet w Internecie nie mogę znaleźć żadnych informacji o Tobie, a nasi wspólni znajomi uparcie milczą. Pozostały mi tylko Twoje zdjęcia, te, na których stoisz z ludźmi ze studiów przed budynkiem naszego uniwersytetu. Ja studiowałam wtedy polonistykę i teatrologię, oba kierunki na trzecim roku, Ty polonistykę, lecz na czwartym roku, i filozofię na trzecim roku, ale zajmowałeś się też malarstwem. Byłeś prawdziwym artystą, spod twoich rąk wychodziły najciekawsze obrazy, jakie kiedykolwiek widziałam, głównie w formie fantasmagoryjnie ciągnących się postaci ludzkich, otoczonych, płynącymi gdzieś po przestrzeni płótna, kamienicami, zwierzętami i wyrafinowanymi przedmiotami. Twoje malarstwo było bogate w symbole i barwne, a Twoje życie towarzyskie, w otoczeniu wielu przyjaciół, jeszcze bardziej fantazyjne. Tyle, że nie miałeś dziewczyny. A ja mogłam przecież się nią stać. Ale nie chciałeś tego, w tym sęk. Od początku naszej znajomości traktowałeś mnie jak koleżankę. Na początku rozmawiałeś ze mną, poznawałeś mnie, kilka razy spotkaliśmy się na kawie w kawiarniach wraz z naszymi znajomymi, ale nigdy nie zaprosiłeś mnie na indywidualne spotkanie koleżeńskie czy na randkę. Później często wymieniałeś ze mną na korytarzu budynku uczelni grzecznościowe „Cześć”, po czym znikałeś w tłumie innych studentów. Miałam wrażenie, że tłumacząc się brakiem czasu, robiłeś wszystko, aby nasza znajomość nie mogła się dalej rozwinąć, że nie byłam dla Ciebie dostatecznie interesująca albo dostatecznie ładna. Ja cały czas jednak chciałam się łudzić, że coś może się zrodzić z naszej znajomości, że w którymś momencie mnie zauważysz, że stanę się dla Ciebie ważna.

Zabrania się kopiowania w części lub całości, jak również modyfikowania.  Duplication in whole or in part, or modification, disseminating, publishing, curing and exploitation in any form, by using any electronic, photographic.  Przeczytaj całość