Marynarka w granatowe pasy i róże, granatowa sukienka, perły i zegarek z wieżą Eiffla a ekologia
W dzisiejszym artykule chciałabym zaprezentować Tobie marynarkę, którą bardzo sobie cenię. Przy okazji przedstawię także sukienkę i akcesoria, z którymi komponowałam tę marynarkę. Użyłam słowa „komponowałam”, bo nie noszę już tej granatowej sukienki, chociaż leżała na mnie idealnie i jej kolor jest niezwykle intensywny. Jednak, podobnie jak ta marynarka, została ona wykonana ze sztucznego materiału. W tym artykule wyrażę także moją opinię odnośnie materiałów syntetycznych i naturalnych.
Jest to używana marynarka. Zdarza mi się kupować rzeczy używane na różnych portalach sprzedażowych albo w sklepach second hand. Uważam, że w tych miejscach można często zdobyć oryginalne ubrania, jakich nie kupi się w tradycyjnych sklepach. Oczywiście ich „wadą” jest to, że były już używane, więc jest w nich zapisana energia osoby, która je zakładała, a którą to energię można, choć częściowo, usunąć z nich poprzez ich wypranie, ewentualnie trzymając w zawiniętych ubraniach woreczki z solą. Nie jest to jednak tym razem artykuł o energii przedmiotów, lecz o tym, że udało mi się kupić marynarkę eklektyczną, unikalną i ładną. Bowiem bardzo dziś modne, granatowe, pionowe pasy, tu dość szerokie, zostały pokryte romantycznymi różami. Kupując tę marynarkę zdecydowałam się na coś awangardowego, coś, co przyciąga uwagę, co jest żywe. Ta marynarka jest artystyczna i idealnie pasuje do rzeczy stonowanych, jak na przykład ta moja granatowa sukienka, do tego różowe lub białe rajstopy, perły, też różowe albo białe, zegarek w tych kolorach. Jednak ta marynarka pasuje także do różowej bluzki i granatowej spódniczki, do różowej sukienki, do białej sukienki – do różnych ubrań w pokrewnych jej kolorach. Ostatecznie, jeśli ktoś chciałby ubrać się naprawdę krzykliwie, może poszukać kolorów i wzorów po kontraście do tej marynarki, tak aby utworzyć swoisty zgrzyt: na przykład założyć zielone spodnie i żółtą bluzkę lub różowe/granatowe ubrania we wzory – powstanie z tego cudaczny artystyczny mix, wart niejednego zdziwionego spojrzenia na ulicy. Jestem zadowolona z tej marynarki. Jako że jest ona wykonana w 95% z poliestru i w 5 % z elastanu, zawsze zakładam ją na bawełnianą bluzkę lub sukienkę i wówczas nie przeszkadza mi ten materiał. Kiedy kupowałam ją kilka lat temu, nie miałam jednak takiej świadomości odnośnie materiałów i ekologii, jaką mam dziś.