Emmanuelle Audre

"To tylko pozór, że artysta tworzy sztukę. W rzeczywistości ona tworzy się sama, artystę traktując jako narzędzie..."
Emmanuelle Audre

Link do Strony Książki na stronie Wydawnictwa Rideró - kliknij w okładkę książki lub tutaj:
Link do strony wydawnictwa

Link do filmu promocyjnego
STATUS: W OCZEKIWANIU NA REALIZACJĘ

Informacje o książce
Książka, której tematem jest Wrocław, widziany w alternatywny sposób. Są to zestawione ze sobą fragmenty wypowiedzi fikcyjnych mieszkańców Wrocławia. Różne, również mniej popularne, miejsca i obiekty w tym mieście, sfotografowane przez autorkę, stają się dla bohaterów książki punktem wyjścia do ujawnienia swoich refleksji, spostrzeżeń, wspomnień. Są to monologi spontaniczne, przedziwne, różniące się znacznie od siebie. To inspiracja do odkrycia Wrocławia na nowo.

Kliknij, aby przeczytać fragment książki

Z dziewczyną nie wiedzieliśmy, co robić w sobotę, więc z ciekawości udaliśmy się do Muzeum Narodowego. Bardzo nam się tam spodobało. Dawno nie obcowaliśmy ze sztuką, ostatni raz może jakieś dziesięć lat temu. Sztuka była wyborna. Można się było pośmiać z tego, jak się ludzie kiedyś ubierali, jak wyglądali, jakie mieli miny. Niestety sztuka najnowsza została przeniesiona z ostatniego piętra budynku tego muzeum do Pawilonu Czterech Kopuł, więc czekała nas wizyta jeszcze tam. Mojej dziewczynie bardzo podobały się piękne suknie księżniczek i dam ich dworu, mnie wojacy na koniach, książęta, królewicze. Doznałem nawet niejakiego smutku na myśl o tym, że kiedyś istniały takie czasy, że to piękno było możliwe, piękno i względny spokój, a teraz chodzimy w jakichś szmatach, z telefonami komórkowymi w rękach, szkodząc samym sobie, a za każdym zakrętem, zamiast widoku kolejnego, pięknego zamku, może czaić się terrorysta. Miło było na chwilę oderwać się od rzeczywistości, patrząc na to nieskończone bogactwo i przepych na obrazach, ale trudno było potem powrócić do życia, wrócić do samego siebie. Chyba nie powinienem w ogóle chodzić do muzeów, bo jak widzę takie obrazy, to mam ochotę przenieść się w tamte czasy, siąść na takim złotym krześle i już nie wstawać, przechadzać się po ogromnych pokojach, wyglądać przez ozdobne okna i bawić się z nadwornym pieskiem, o ile oczywiście byłbym księciem, a nie chłopem. I wydawałoby się, że to zwykła wizyta w muzeum, a ile komplikacji dla duszy! A może po prostu żyłem tam i teraz się reinkarnowałem jako ja, a tamte wspomnienia nadal we mnie są, dlatego tak reaguję? (...)

Zabrania się kopiowania w części lub całości, jak również modyfikowania.  Duplication in whole or in part, or modification, disseminating, publishing, curing and exploitation in any form, by using any electronic, photographic.  Przeczytaj całość