Emmanuelle Audre

"To tylko pozór, że artysta tworzy sztukę. W rzeczywistości ona tworzy się sama, artystę traktując jako narzędzie..."
Emmanuelle Audre

FOTOGRAFIA PROJEKTY

Refleksje o fotografii

Fotografia... Czyż istnieje piękniejsza dziedzina sztuki (choć warto zaniechać wszelkich porównań)? A może nawet życia, gdyż fotografia splata się z życiem tak nieodłącznie, w ten sposób je przenika, odzwierciedla je i dokumentuje, że staje się ona równocześnie ciągłym przejawianiem się życia, ciągłym się jego ujawnianiem, ciągłym jego prezentowaniem, zwłaszcza obecnie, kiedy to tak niezliczone ilości fotografii są prezentowane w mediach społecznościowych? Tak więc uwielbia się teraz zapisywać samego siebie na fotografii, tworzyć niezliczone ilości kopii samego siebie i upubliczniać je tak, aby inni również mogli cieszyć się naszymi odzwierciedleniami. Ale aparat fotograficzny, w rękach człowieka, kocha nie tylko ludzi, we wszystkich możliwych ujęciach, osobno lub w grupie, ale kocha też przyrodę, zwierzęta, martwą naturę, architekturę, abstrakcje etc. Patrząc na zdjęcia sprzed wieku, nie tak długi czas po tym jak fotografia na dobre zaczęła się rozwijać, spostrzega się, że ówcześni ludzie bardzo szybko polubili fotografię od momentu jej powstania. Najwyraźniej miała ona w sobie, w ich odczuciu, coś magicznego, tajemniczego, metafizycznego. Była bliska malarstwu, ale powstawała bez udziału pędzli, malowana za pomocą światła i substancji chemicznych. I odkąd pojawiła się w życiu ludzi, zawładnęła ich sercami, w tym także i moim. Fotografia jest obrazem przedziwnego typu. Z jednej strony da się w pewien sposób wykreować, jeśli fotografuje się ustawiane portrety czy ułożone martwe natury i tym podobne, z drugiej strony jednak, zazwyczaj, chce ona ujmować stan zastany, rzeczy, takimi, jakimi one są, często szybko i z zaskoczenia. Są to sytuacje, w których malarstwo czy rysunek, wymagające chociaż kilku minut na sam, ogólny, szkic, nie są w stanie sprostać. Dawne aparaty były ogromne i ciężkie. Ówczesne lekkie, małe, wręcz kieszonkowe aparaty cyfrowe czy aparaty w telefonach komórkowych, mogące być przenoszonymi z miejsca na miejsce, umożliwiają człowiekowi szybkie reagowanie na daną sytuację, niezależnie od tego, czy będą to ludzie pijący kawę w kawiarni, czy pędzący tramwaj, maraton biegaczy, zachód słońca, czy kapiący deszcz. W każdym z tych przypadków, jedno naciśnięcie spustu migawki spowoduje, że postrzegany obraz zostanie utrwalony praktycznie takim, jakim jest w danym momencie. Albo prawie takim, gdyż będzie on statyczny i niemy. I właśnie to zamarznięcie obrazu na fotografii jest dodatkowym jej atutem, podkreśla jej status bycia sztucznym wobec życia, którego odbicie aparat tak bardzo stara się uchwycić. Ale jednocześnie, można by się pokusić o takie spostrzeżenie, że fotografia nie jest tylko odbiciem rzeczywistości, lecz,  że nawet najwierniejsze, nieustawiane, nie będące aktem świadomej kreacji, zdjęcie, stwarza – zarówno poprzez próbę mechanicznego odzwierciedlenia kształtów i kolorów tej rzeczywistości, jak również poprzez fakt zamknięcia fragmentu tej pierwszej, realnej, rzeczywistości w określonym kadrze (czyli poprzez dokonanie przez fotografującego pewnego wyboru co do sposobu ujęcia tej pierwszej rzeczywistości) – nową rzeczywistość. I kiedy się głębiej nad tym zastanowić, fotografia jest dziedziną w istocie przedziwną, pozwalającą na różnego rodzaju eksperymenty, zwłaszcza, jeśli pracuje się z nią w fotograficznej ciemni, wywołując klisze samemu. Ale także wtedy, kiedy dochodzi do aranżacji zdjęć. Wówczas fotograf staje się nie tylko rejestratorem rzeczywistości, ale jest jej jawnym kreatorem. Kolejny wymiar fotografii ujawnia się zatem w tym, że może ona nadać człowiekowi moc stwarzania rzeczywistości, w tym sensie, że inspiruje go ona do samodzielnego kreowania nowych światów, nowych obrazów, czyniąc go tym samym malarzem, ale zupełnie innego rodzaju. Z fotografią zetknęłam się już za czasów nastoletnich i zafascynowała mnie ona. Wtedy nawet miałam okazję wywoływać własne zdjęcia w fotograficznej ciemni. Później stało się tak, że na wiele lat zapomniałam o niej. Wróciła do mnie w roku 2017, kiedy to zapisałam się na warsztaty fotograficzne, na które uczęszczałam dwa lata i wracam na nie od czasu do czasu. Wówczas otrzymałam silną inspirację do tego, aby samemu zacząć fotografować. Moje projekty fotograficzne są bardzo intymne, niespecjalnie doprecyzowane technicznie, robione tymi aparatami, do których aktualnie mam dostęp – celem pierwszorzędnym nie jest techniczny perfekcjonizm i przestrzeganie jakichkolwiek zasad – lecz są te projekty fotograficzne wyrazem mojej potrzeby fotografowania, mojej ekspresji twórczej, mojej fascynacji fotografią. To zaś, co fascynuje mnie w fotografii to fakt, że dzięki niej można wykreować określone atmosfery, pewne zatrzymane sytuacje, a także abstrakcyjne obrazy, pełne barw lub wręcz przeciwnie – całkowicie pozbawione koloru, czarno-białe czy w barwie sepii, będące milczącą dokumentacją życia. W fotografii fascynuje mnie również to, że jeden niemy obraz może powiedzieć więcej niż tysiące napisanych słów, że może ona swoim przekazem porwać za serce, uwieść, wzbudzić empatię, sprawić, że człowiek zakocha się w niej do tego stopnia, że nie tylko będzie miał ochotę ciągle coś oglądać, ale także do tego stopnia, że sam sięgnie po aparat, aby dzięki niemu ujmować różne obrazy życia i cieszyć się nim. W moje życie fotografia wniosła ogromną radość.

Emmanuelle Audre

W zakładce  Albumy fotograficzne osobiste znajdziesz wykonane przeze mnie fotografie mnie samej w formie albumów. W zakładce Albumy fotograficzne  artystyczne znajdziesz wszystkie inne moje albumy.

Zabrania się kopiowania w części lub całości, jak również modyfikowania.  Duplication in whole or in part, or modification, disseminating, publishing, curing and exploitation in any form, by using any electronic, photographic.  Przeczytaj całość