Emmanuelle Audre

"To tylko pozór, że artysta tworzy sztukę. W rzeczywistości ona tworzy się sama, artystę traktując jako narzędzie..."
Emmanuelle Audre

Link do Strony Książki na stronie Wydawnictwa Rideró - kliknij w okładkę książki lub tutaj:
Link do strony wydawnictwa

Link do filmu promocyjnego
STATUS: W OCZEKIWANIU NA REALIZACJĘ

Informacje o książce
To minipowieść poetycka, w której przedstawiono wycinek z życia czterech fikcyjnych par, studentów różnych kierunków studiów, mieszkających w Krakowie, w mniejszym bądź w większym stopniu, zanurzonych w miłości. To poetycka wyprawa w głąb ich codzienności, relacji oraz stosunków intymnych. To książka niefabularna, choć czasem przywołująca pewne wydarzenia życiowe. To raczej hybrydyczny zlepek różnego rodzaju sytuacji, emocji, wrażeń – rozważania odnośnie tego, czym jest miłość, czy istnieje i jakie przybiera oblicza. W tle towarzyszące temu przemyślenia, czym jest życie i jak je przeżyć, aby czuć jego sens. To książka napisana językiem nośnym, lekkim, przystępnym.

Kliknij, aby przeczytać fragment książki

Rozdział 1

Tej zimy ulice miasta pokrywają się śniegiem przedziwnej barwy. Jest w nim coś zaiste niezwykłego, bo oprócz w pełni białego koloru, zawiera w sobie również ciemniejsze odcienie bieli, coś z niebieskości, pyłki czarnego, drobnego kurzu ulicznego oraz — gdzieniegdzie — odłamki mokrych liści i gałęzi. Miło im stąpać po nim, słyszeć, jak delikatnie skrzypi pod nogami, odbijać na nim mniejsze i większe ślady butów. Mniejsze, należące do Marzeny i większe, należące do Grzegorza. Oboje zanurzeni w śniegu po kostki, są tak samo zanurzeni w miłości, ale już po uszy. Chcieliby, aby to uczucie trwało wiecznie, ale nie są pewni, czy to jest możliwe. To, co czują jest teraz, a nie w przyszłości, to, co czują, nie przekłada się do końca na rzeczywistość. Bowiem suma poszczególnych odczuć nie składa się na całość. Może wydawać się tak, że się składa, ale to pozór. W rzeczywistości ich uczucia raz stykają się, raz omijają, raz tworzą jedność, innym zaś razem rozpadają się na części. Czasem wyznają sobie miłość. Co jednak miałoby na nią wskazywać? Czy to te sekwencje pocałunków, którymi siebie darzą, czy też ten od czasu do czasu przeżywany seks, czy może jeszcze coś innego? Czasem wydaje się, że nie ma słów, którymi mogliby wyrazić swoje uczucia, innym znów razem, że nie ma uczuć, które mogliby ubrać w słowa. W ostateczności — czy to ważne? Ważne jest to, że w kontakcie ze sobą nabywają nowych, dobrych doświadczeń, o ile można mówić o dobrych doświadczeniach w momencie, kiedy się kłócą, kiedy coś między nimi pryska, pęka, rujnuje się. Może nie są to dobre doświadczenia, a nawet prawdopodobnie są to kiepskie doświadczenia, prowadzą one jednak do czegoś więcej — do odkrywania siebie na nowo, do zacieśniania więzi, do — paradoksalnie zwiększonego — pragnienia drugiej osoby. (...)

Zabrania się kopiowania w części lub całości, jak również modyfikowania.  Duplication in whole or in part, or modification, disseminating, publishing, curing and exploitation in any form, by using any electronic, photographic.  Przeczytaj całość